Polish Connection

Masz pytanie? Zadzwoń 58 727 05 55

Poniedziałek - Piątek 0800 - 1600

Masz pytanie? Zadzwoń 58 727 05 55 Poniedziałek - Piątek 0800 - 1600

Polish Connection / Aktualności / 25% zleceń na czarno

25% zleceń na czarno

15 września 2016

25% zleceń na czarno

Norweskie władze wydają duże pieniądze na uświadamianie obywateli, że praca na czarno jest nielegalna i nieetyczna. Mimo to, jak wykazuje kwestionariusz, przeprowadzony przez magazyn Hus & Bolig, 25 % osób prywatnych, które potrzebują pomocy w domu, zatrudnia pracowników na czarno.

Najpopularniejszymi powodami, wskazanymi przez respondentów, są niższe ceny i polecenie fachowca przez znajomych. Prawie 1/5 osób twierdzi, że nie potrzebuje paragonu, a niewiele mniej uważa, że o pracownika z szarej strefy jest łatwiej. 8 % twierdzi wręcz, że wynajęci fachowcy sami proszą o to, by mogli pracować na czarno.

Niektóre usługi zostały w bardzo dużym stopniu wchłonięte przez czarny rynek – należą do nich m.in. zlecenia na prace ciesielsko/stolarskie i sprzątanie. Co ciekawe, zdecydowana większość respondentów zdaje sobie sprawę, że takie praktyki są nielegalne – ustawa delegalizująca nie tylko oferowanie takich usług, ale także ich nabywanie, obowiązuje już od 2011 roku. Możliwe, że z tego wynika fakt, że ponad połowa osób biorących udział w badaniu zapłaciła za nielegalną pracę stosunkowo niewielkie kwoty (poniżej 5000 NOK).

Część ekspertów winą za obecną sytuację obarcza globalizację rynku towarów i usług i łatwy ich przepływ. Według nich, jest to ułatwieniem dla nielegalnych biznesów zajmujących się praniem brudnych pieniędzy, a nawet handlem ludźmi.

Powody do niepokoju mają m.in. osoby zrzeszone w związkach zawodowych branży budowlanej. Z jednej strony z powodu dumpingu cenowego mają coraz mniejsze szanse na rynku, z drugiej zaś ciągle napływają do nich zgłoszenia od ludzi oszukanych przez pracujących na czarno robotników. Jak uważają przedstawiciele związków, zagranicznym pracownikom z szarej strefy brakuje wykształcenia i znajomości norweskiego klimatu oraz związanych z nim specyficznych wymagań. Szacują, że co trzeci dom jest zbudowany niezgodnie z zasadami, co przyczynia się do późniejszych problemów, zwłaszcza z „mokrymi” pomieszczeniami, takimi, jak łazienka czy pralnia.

Związki proponują od jakiegoś czasu wprowadzenie specjalnego odpisu, pozwalającego na odliczenie kosztów robocizny związanej z remontem lub rozbudową domu, pod warunkiem, że praca byłaby wykonywana legalnie. Podobne zasady obowiązują od 8 lat w Szwecji i rzeczywiście przyczyniły się do spadku liczby osób i firm, oferujących usługi w szarej strefie, Ministerstwo Finansów Norwegii odrzuciło jednak wniosek, motywując to faktem, że koszty wdrożenia takiego systemu byłyby wyższe niż ewentualne wpływy do budżetu.

Z drugiej strony pojawiają się opinie, że norweska branża budowlana po części sama jest sobie winna. Firmy budowlane wolą podejmować się dużych zleceń, takich jak budowa kompleksów biurowych, przy jednoczesnym odsuwaniu prywatnych zleceniodawców na dalszy plan. Nie należy uważać w tej sytuacji za dziwne, że osoby prywatne szukają innych rozwiązań i nie chcą polegać na drogich norweskich firmach, które zaczynają się nimi interesować dopiero w czasie bessy na rynku. Dodatkowo wielu zagranicznych fachowców pracuje dla agencji zatrudnienia – gdy pracodawca nie ma dla nich zleceń, by nie zostać bez dochodu, szukają „fuch” na własną rękę.

Odstraszać mogą także wymogi formalne, związane np. z założeniem firmy i prowadzeniem księgowości – wielu zagranicznych fachowców, zwłaszcza tych, mających problemy z językiem, woli w zetknięciu z norweską biurokracją skryć się w cieniu szarej strefy. Wielu prywatnych zleceniodawców może nawet nie mieć pojęcia że zatrudniona firma działa nielegalnie.

Norweskie władze są świadome konieczności zaostrzenia środków kontroli i stopnia wykrywania nieuczciwych wykonawców przez policję, Inspekcję Pracy, Urząd Skarbowy i NAV. Przedstawiciele instytucji publicznych deklarują, że walka z przestępczością gospodarczą jest dla nich priorytetem. Jak wskazuje jednak wielu badaczy i ekspertów, najważniejsza jest dalsza walka o świadomość zleceniodawców – właściciele domów muszą wiedzieć, że zatrudnienie legalnych wykonawców, nawet jeśli z pozoru droższe i wymagające więcej zachodu, w ostatecznym rozrachunku opłaca się bardziej.

Autor: Magdalena Ułas

Źródło: http://www.huseierne.no/hus-bolig/tema/okonomi/en-av-fire-velger-svart/

facebook linkedin

Dołącz do newslettera

    Zobacz podobne wpisy

    02 marca 2021

    Oto opłaty bankowe, na które musisz uważać

    Coraz więcej banków posiada różnego rodzaju opłaty, o których prawdopodobnie nie miałeś pojęcia. Niewiedza na ten temat, może kosztować Cię kilka tysięcy koron rocznie.

    03 lutego 2021

    Konieczność sprawdzenia karty podatkowej, ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej

    Urząd skarbowy Skatteetaten twierdzi, że ponad połowa z podatników nie sprawdziła nowej karty podatkowej.

    25 stycznia 2021

    Nowe obostrzenia dla 15 gmin w Østlandet

    W niedzielę 24.01.2021 rząd wprowadza kolejne obostrzenia w związku z nową mutacją koronawirusa, która od niedawna panuje na…

    Masz pytania? Skontaktuj się z nami.